Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Kochasz muzułmanina, dopiero poznałaś jednego, żyjesz z nim od lat? To jest dział dla Ciebie.

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez gemelli » 27 Mar 2010, 13:09

chiisai napisał(a):Ola, tak, tylko, ze ja nigdy sie sobie nie podobalam i nie podobam.

Trzeba isc na terapię. Jak sie sobie nie podobasz to cholernie zle rokuje. To juz choroba, dobrze, ze uswiadomiona. I nie pisze tutaj zlosliwie. Warto nad tym zdaniem sie zastanowic.
Jak sie ktos sobie nie podoba, to czy moze byc szczesliwy?


Tak na marginesie ad wieku partnerów. Uwaga, zrobie kiedys jakies badanie ... ja zauwazam tendencje w spoleczenstwie do coraz mlodszych partnerów. Juz nikogo nie dziwi, ze babka lat 38 ma dziecko z facetem lat 26. Jeszcze nie jest to reguła i dluuuugoooo nie bedzie, ale czesto pojawiaja sie osoby z roznica wieku powyzej 10 lat, na korzysc lub niekorzysc (zalezy od interpretacji ;p) kobiety. Zauwazam tez, ze młodszym o 5 - 6 lat partnerem moze pochwalic sie okolo 1/4 kobietek. Co dziwne mlodsi mezczyzni najczesciej sa mezami tych pan. A mezczyzni powyzej 30 - 40 rz wybierajacy sobie 18 - 20 latki nadal pozostaja w stanie "kawalerskim".
To tyle z doniesien oddzialu nowordkowego ;)
Z Polski oczywiscie :)
gemelli
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1603
Rejestracja: 10 Cze 2008, 17:50

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 12:33

nawet tej natury nie zamierzam oszukiwać ;) jak najbardziej żyję w zgodzie z naturalną potrzebą bliskości, intymności, bycia razem, ba nawet kochania itp. Tyle tylko, że wiem również, że natura ma swoje mniej ładne oblicza i jeśli akceptuję jej jedną twarz to muszę być świadoma pozostałych.
Nie zgadzam się też, że strata 100 zł w obu przypadkach jest taka sama. Jeśli jestem na to przygotowana to mam z tyłu głowy plan na zabezpieczenie  tej 100 albo na to co zrobię gdy to 100 zł zniknie. Zaskoczona kradzieżą znienacka stracę więcej czasu i nerwów na pogodzenie się ze stratą :)
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Moyra » 27 Mar 2010, 11:55

Layla to ,ze wierze w to ,ze bede z tym jedynym do konca dni swoich nie znaczy,ze jestem naiwna i nie znaczy,ze osiadlam na laurach i moge zamienic sie w kocmolucha,nie przesadzaj.Tak samo jak i Ty dbam o swoj zwiazek i o siebie ,ale bardzo rozsadnie,nie mam parcia na jakies obsesyjne zachowanie mlodosci.Jestem jak najbardziej spelniona trzydziesto parolatka.Nie mam jednak zamiaru udawac niezalezna i wyzwolona bo taki model partnerstwa mi nie odpowiada.
Wierze tez w milosc po grobowa deske,ale wiadomo,ze z czasem ta milosc przybiera rozne kolory i mam ochote te wszystkie kolory zobaczyc z tym jednym facetem.
Nie idealizuje swojego partnera,ale tez daje ni eskreslam go na starcie tylko dlatego ,ze jest facetem.Mam przyklad mojego ojca,mojego dziadka ,ktorzy jakos nie szukali potwierdzenia swojej meskosci u boku innych bo moja mama czy babcia wiedzialy jak podsycac ogien "w kominku".I tego sie trzymam i ta droga zmierzam.

Ty obralas inny kierunek na szczescie i dobrze,twoj wybor.Jednakze ani moj ,ani twoj sposob nie daje gwarancji i nie sprawi ze zdrada bedzie mniej bolala.Nawiaze do twojego przykladu,mozesz pilnowac swojej torebki,sciskac w garsci ,a i tak ktos pieknego dnia moze ci zakosic portfel,a z niego 100 zloty i co w tym przypadku???strata bedzie mniejsza bo bylas na to przygotowana,mialas swiadomosc ze taki moment moze nadejsc.Chyba nie.Moje 100 zl i Twoje 100 zl jest warte tyle samo i strata taka sama.

Silna z ciebie baba,realistka do bolu ,ale nawet ty masz swoje slabe punkty i to tez natura kobiety,a jak sama mowisz natury nie oszukasz 8)

 
Moyra
Stały użytkownik
Stały użytkownik
 
Posty: 191
Rejestracja: 10 Lut 2010, 13:06

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 11:28

Moyra po prostu całe moje myślenie jest w opozycji do Twojego. Zaczynając od tego, że nie ma miłości na całe życie - miłość to chemia pewne reakcje w mózgu, które mijają. Zostaje coś dużo ważniejszego co może łączyć ludzi na lata - przyjaźń, odpowiedzialność za siebie wzajemnie itp itd.
Ty czy ktoś inny może wybrać spokojne życie w powolnym zaniedbywaniu się i poczuciu złudnego bezpieczeństwa że będziemy razem na zawsze nawet jak zrobię się stara i brzydka.
Ja mam prawo wybrać inną wersję - pochodzę z bardzo feministycznego środowiska gdzie wiekszośc kobiet jest szczęśliwie mężata ale jednocześnie bardzo świadoma mechanizmów, procesów w relacjach z mężczyzną. One wiedzą z kim żyją pod jednym dachem - Wy wolicie żyć ze złudzeniem, że wiecie kim jest ten człowiek śpiący obok. Patrzycie na niego przez pryzmat siebie i własnych oczekiwań, nadziei i potrzeb. Ale on jest nadal tylko sobą :)
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Moyra » 27 Mar 2010, 11:20

layla30 napisał(a):Bo naiwność rzadko kiedy owocuje pozytywnie. Nie chodzi o czarny scenariusz a o logiczne myślenie. Każdy normalnie myślący człowiek podejmując jakieś przedsięwzięcie myśli o kolejnych krokach do celu oraz o ewentualnych zagrożeniach - bo znajomość zagrożeń w dużej mierze pozwala ich uniknąć, prawda? Jeśli wiem, że w autobusie może być kieszonkowiec - pilnuję torebki - czy to czarny scenariusz i w ogóle samo negatywne myślenie?
Podobnie muszę brać pod uwagę fakt, że mój partner może poznać kogoś, zdradzić, odejść. Bo nie mam na niego wpływu - nie decyduję za niego choćbym nie wiem jak bardzo się starała.
Jeśli więc uniknę pewnych spraw w związku - tu odwołam się do chiisai - nie będę sobie pozwalać na tycie, będę o siebie dbać o umysł i ciało, itp itd - być może uda mi się zapobiec temu by mój partner szukał czegoś gdzieś indziej. Czarny scenariusz? Ja to nazywam przewidywaniem. Ja osobiście wymagam od partnera dbania o siebie i nie chciałabym żebym musiała znosić żeby się nie golił czy łaził w starej koszuli itp. Dlaczego mam oczekiwać, że on to zaakceptuje ode mnie? Czy Wam się wydaje, że facet raz zaklepany jest Wam dany do śmierci bo tak i już? Bo dla mnie to naiwność straszna.
Wracając do biologii i popędu - trzymam się równolatków - przed ślubem i zaraz po nim, kobieta jest podniecająca zarówno w barchanowej piżamie w kuchni jak i naga w sypialni z światłem i bez itp itd. Z czasem to się zmienia. Nie ma już tak silnego popędu i pojawia się potrzeba, która nie każda z nas rozumie - wyjątkowa bielizna, gadżety itp Nie sądzę żeby dużo starsza kobieta byla w stanie wytrzymać takie potrzeby w sensie takim, że jej ciało nawet w super jedwabiach nie jest już tak atrakcyjne chyba, że ktoś ma konkretne odchylenia.
Po długim czasie związku kiedy spada popęd do kobiety niestety niestety zaczyna się dostrzegać też wszelkie jej wady fizyczne. Facet jest wzrokowcem - i niech mi nikt nie mówi, że nie dostrzega. Może nie umieć nazwać cellulitu cellulitem ale wie, że to ciało nie jest takie jakie chciałby żeby było.




Layla,ale sama mowisz,ze to twoje zapobiegawcze myslenie,logika zachowawcza nie uchroni cie przed byciem zdradzona.Masz dokladnie takie same szanse na zawod milosny jak i MY-te naiwne.
Ja tam wole sobe spokojnie zyc u boku mojego faceta bez ciaglego kontrolowania siebie, jego,wymagan co do wygladu.Ja mam przyjsc do domu i byc soba i wierzyc ,ze ta milosc jest na cale zycie bo bez tego zwiazek nie ma dla mnie sensu.Ja nie stosuje zadnych regul,nie mam zadnych przepisow,jedynie delikatnie trzymam reke na pulsie.
Moyra
Stały użytkownik
Stały użytkownik
 
Posty: 191
Rejestracja: 10 Lut 2010, 13:06

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 11:11

Karolina napisał(a):layla, ale ja mams ie budzic i klasc spac z mysla, z emoj maz na bank mnei zdradzi bo taka ma nature? czemu nie moge wierzyc swojemu mezowi, ze mnie nie zdradza? nie mwoei, ze nigdy nei zdradzi bo roznie sie moze w zyciu przytrafic, co nie oznacza, ze sie na to godze. a z twojego postu wynika, ze ta co uwaza, ze jej maz nie zdradza to naiwna jest...moge byc w takimr azie naiwna bouwazam, ze mneinie zdradza, nawet nie mialby kiedy gdyby chcial...z reszta mimo natury sa tez inne rzeczy, ktore sa wazne w zyciu


Karol sama zdecyduj :)
Możesz się na to jakoś przygotować w sensie dopuścić taką myśl, zastanowić się dlaczego mogłby to zrobić i jak będę się czuła jak to zrobi.
A możesz, któregoś dnia dostać tak zwaną cegłą w głowę i odbyć w przyśpieszonym tempie proces opisany punkt wyżej czyli dlaczego, jak to i co ja teraz zrobię.
Dopuszczenie możliwości, że ktoś ukradnie mi torebkę w autobusie nie wprawia mnie w paranoje - raczej skłania do uważania na torebkę i tyle
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 11:08

Bo naiwność rzadko kiedy owocuje pozytywnie. Nie chodzi o czarny scenariusz a o logiczne myślenie. Każdy normalnie myślący człowiek podejmując jakieś przedsięwzięcie myśli o kolejnych krokach do celu oraz o ewentualnych zagrożeniach - bo znajomość zagrożeń w dużej mierze pozwala ich uniknąć, prawda? Jeśli wiem, że w autobusie może być kieszonkowiec - pilnuję torebki - czy to czarny scenariusz i w ogóle samo negatywne myślenie?
Podobnie muszę brać pod uwagę fakt, że mój partner może poznać kogoś, zdradzić, odejść. Bo nie mam na niego wpływu - nie decyduję za niego choćbym nie wiem jak bardzo się starała.
Jeśli więc uniknę pewnych spraw w związku - tu odwołam się do chiisai - nie będę sobie pozwalać na tycie, będę o siebie dbać o umysł i ciało, itp itd - być może uda mi się zapobiec temu by mój partner szukał czegoś gdzieś indziej. Czarny scenariusz? Ja to nazywam przewidywaniem. Ja osobiście wymagam od partnera dbania o siebie i nie chciałabym żebym musiała znosić żeby się nie golił czy łaził w starej koszuli itp. Dlaczego mam oczekiwać, że on to zaakceptuje ode mnie? Czy Wam się wydaje, że facet raz zaklepany jest Wam dany do śmierci bo tak i już? Bo dla mnie to naiwność straszna.
Wracając do biologii i popędu - trzymam się równolatków - przed ślubem i zaraz po nim, kobieta jest podniecająca zarówno w barchanowej piżamie w kuchni jak i naga w sypialni z światłem i bez itp itd. Z czasem to się zmienia. Nie ma już tak silnego popędu i pojawia się potrzeba, która nie każda z nas rozumie - wyjątkowa bielizna, gadżety itp Nie sądzę żeby dużo starsza kobieta byla w stanie wytrzymać takie potrzeby w sensie takim, że jej ciało nawet w super jedwabiach nie jest już tak atrakcyjne chyba, że ktoś ma konkretne odchylenia.
Po długim czasie związku kiedy spada popęd do kobiety niestety niestety zaczyna się dostrzegać też wszelkie jej wady fizyczne. Facet jest wzrokowcem - i niech mi nikt nie mówi, że nie dostrzega. Może nie umieć nazwać cellulitu cellulitem ale wie, że to ciało nie jest takie jakie chciałby żeby było.
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Mayor of London » 27 Mar 2010, 11:02

No to najlepiej chyba w ogole nie wychodzic za maz skoro kazdy mezczyzna zdradzi bo taka ma nature.  :D
Mayor of London
Newbie
 
Posty: 16
Rejestracja: 10 Mar 2010, 02:12

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Karolina » 27 Mar 2010, 10:56

layla, ale ja mams ie budzic i klasc spac z mysla, z emoj maz na bank mnei zdradzi bo taka ma nature? czemu nie moge wierzyc swojemu mezowi, ze mnie nie zdradza? nie mwoei, ze nigdy nei zdradzi bo roznie sie moze w zyciu przytrafic, co nie oznacza, ze sie na to godze. a z twojego postu wynika, ze ta co uwaza, ze jej maz nie zdradza to naiwna jest...moge byc w takimr azie naiwna bouwazam, ze mneinie zdradza, nawet nie mialby kiedy gdyby chcial...z reszta mimo natury sa tez inne rzeczy, ktore sa wazne w zyciu
Awatar użytkownika
Karolina
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 12502
Rejestracja: 10 Sie 2004, 08:23
Miejscowość: Warszawa

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Mayor of London » 27 Mar 2010, 10:51

Ja tez uwazam, ze kolezanki troche przesadzaja i za bardzo generalizuja. Nie od dzis wiadomo, ze wielu mezczyzn tak robi, ale nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka.
Naiwne? Dlaczego? Bo nie pisza czarnych scenariuszy?
Mayor of London
Newbie
 
Posty: 16
Rejestracja: 10 Mar 2010, 02:12

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 10:50

Jak dla możesz naiwnie wierzyć, że nic złego się nie stanie - czasem lepiej nie wiedzieć - czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Ja osobiście wolę nie być naiwna. I owszem nieszczęście przewidziane mnie boli mniej. Pożyjesz przeżyjesz swoje łatwiej Ci będzie zrozumieć.
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Moyra » 27 Mar 2010, 10:45

layla30 napisał(a):a mnie śmieszy jak dorosłe dojrzałe kobiety mają tak naiwne podejście do mężczyzn. Czy Wy mierzycie tylko swoją miarą? Bo ja jestem wierna, bo ja jestem lojalna to on też? Pierwotne plemiona żyją na jakich zasadach? A na takich, że mężczyzna ma wiele partnerek i wychowują wszyscy wspólnie dzieci. Taka jest natura. Człowiek z czasem ubrał naturę w sztuczne ramy typu małżeństwo. Kiedy biologicznie jesteśmy stworzeni do zmian partnerów. I bywa oj bywa, że instynkt jest ważniejszy od rozumu. A mężczyzna dodatkowo pozbawiony jest myślenia wielopłaszczyznowego - liczy się to co on chce teraz a nie skutki tego. Kobieta zanim zdradzi pomyśli o skutkach o rodzinie o dzieciach. I nie ma co sobie wciskać upiększeń - każda płeć ma swoje wady i zalety.
Ze względów biologicznych związek starszego faceta z młodszą kobietą daje mu szansę na zaliczenie jeszcze jednej rundy ojcostwa - przedłużenia gatunku. Związek ze starszą kobietą już nie. Chyba, że po jakimś czasie odejdzie do młodszej przedłużać gatunek.
Gdybyśmy trochę więcej czasu poświęcały logice i zrozumieniu mechanizmów a nie motylkom i różowym okularom to mniej byśmy w życiu cierpiały.


Dlaczego naiwne???Chyba zdrowe podejscie,czy Ja mam ciagle sie zameczac mysla,ze przyjdzie taki dzien,ze w moim mezu obudzi sie zew natury i pojdzie pod dyskoteke wyrywac 18-tki bo mu sie zachce nastepnej rundy ojcostwa?
Nie uwazasz,ze Ty troche przesadzasz,myslisz,ze jak bedziesz traktowala faceta na dystans i bedziesz przygotowana na ewentualna zdrade z jego strony to mniej bedzie bolalo?
Moyra
Stały użytkownik
Stały użytkownik
 
Posty: 191
Rejestracja: 10 Lut 2010, 13:06

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez layla30 » 27 Mar 2010, 10:23

a mnie śmieszy jak dorosłe dojrzałe kobiety mają tak naiwne podejście do mężczyzn. Czy Wy mierzycie tylko swoją miarą? Bo ja jestem wierna, bo ja jestem lojalna to on też? Pierwotne plemiona żyją na jakich zasadach? A na takich, że mężczyzna ma wiele partnerek i wychowują wszyscy wspólnie dzieci. Taka jest natura. Człowiek z czasem ubrał naturę w sztuczne ramy typu małżeństwo. Kiedy biologicznie jesteśmy stworzeni do zmian partnerów. I bywa oj bywa, że instynkt jest ważniejszy od rozumu. A mężczyzna dodatkowo pozbawiony jest myślenia wielopłaszczyznowego - liczy się to co on chce teraz a nie skutki tego. Kobieta zanim zdradzi pomyśli o skutkach o rodzinie o dzieciach. I nie ma co sobie wciskać upiększeń - każda płeć ma swoje wady i zalety.
Ze względów biologicznych związek starszego faceta z młodszą kobietą daje mu szansę na zaliczenie jeszcze jednej rundy ojcostwa - przedłużenia gatunku. Związek ze starszą kobietą już nie. Chyba, że po jakimś czasie odejdzie do młodszej przedłużać gatunek.
Gdybyśmy trochę więcej czasu poświęcały logice i zrozumieniu mechanizmów a nie motylkom i różowym okularom to mniej byśmy w życiu cierpiały.
Jestem nietolerancyjna - i proszę to uszanować ;D


Jestem odpowiedzialna za to co powiedziałam - nie za to co zrozumiałeś
Awatar użytkownika
layla30
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 6054
Rejestracja: 29 Maj 2009, 12:19
Miejscowość: Warszawa - Cair

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez Karolina » 27 Mar 2010, 09:01

Margretta napisał(a):
chiisai napisał(a):Mozgu uzywac sie powinno, zgadzam sie, wiec przeczytaj raz jeszcze moj post, a jesli nie lapiesz za pierwszym razem (bo moze i chaotycznie napisane) to moze za drugim Ci sie uda  ;D Chodzilo mi oczywiscie o mezow uzytkowniczek arabii lub starych i dobrych znajomych, rowniez UZYTKOWNICZEK arabii..... no more comments :D
Rzucasz sie Margretta jak pchla na lancuchu, wyluzuj dziewczyno bo stres dziala na urode :D

Akceptuje starszego mezczyzne u boku mlodszej kobiety, z jednego tylko wzgledu - jesli uczucie wygasnie, mlodsza zona jest zawsze atrakcyjna fizycznie i skokow w bok raczej nie bedzie ze strony meza, bo jak ma ladna dziewczyne przy sobie, na pewno nie bedzie w starszym wieku ganial za innymi (drugiej takiej naiwnej raczej nie znajdzie...) A mlodszy od kobiety maz..... ?
Nie robcie prosze z mezczyzn durnych oslow, takich co to nie wiedza czym jest cellulit.Zaraz pewnie ktoras napisze, ze panowie rowniez nie widza obwislych piersi i zwisajacej skory na brzuchu, u pan w starszym wieku... Moj facet z arabowa, wie doskonale czego oczekuje od mojego wygladu, i mowi mi wprost, ze utylam 3 kilo i podobam sie mu bardziej bez dodatkowych kilogramow.I uwaga - WIE co to cellulit - nawet w arabowie jest on niemile widziany.....


twój facet za kila lat zabroni Ci mieć zmarszczki - gratuluję!!! A jak pojawi Ci się cellulit, którego rzadko nawet szczupłe kobiety nie mają, to po prostu wyrzuci Cię z łóżka :D
to nie miłość - to hodowanie laseczki, z którą warto się pokazać :D
Poza tym jak świat światem - mężczyżni wymieniali młodsze żony na młodsze kochanki albo mieli te młodsze na boku!!!
Ciasno myślisz panno.
Jak facet kocha żonę, to czy będzie mieć zmarszczki czy nie - bedzie kochać. Problem atrakcyjności seksu po latach jest problemem większosci małżeństw - bez względu na wiek. Niestety część erotyczna najszybciej się wypala, bo to ta część człowieka, która lubi zmiany.
A o mój stres się nie martw - bo ja nie mam złego samopoczucia, co do wyglądu, a Ty szybko je bedziesz mieć ::D sądząc po Twoich opiniach, chyba, że wyłupisz małżonkowi oczy...
zgadzams ei tutaj z margretta
chiisai, faktycznie ciasno myslisz...ten twoj wywod nt. mlodszej zony zawsze atraktycjnej keidy to jej maz jzu wiednie jest strasznie stereotypowy. moi rodzice byli teraz w gorach i wczoraj na snaidanie do ich hotelu przyejchala para-mlodziutka laska w extra ciuchach i facet-no coz..moglbybyc jej ojcem i to dosc starym ojcem.czy ma zone? nei wiem, na pewno to jego corka czy wnuczka nie byla bo sie przytulaloi i calowali. czy to bylo mile dla oka? srednio z tego co mama mowila, bo facet wygledny nie byl za to kasiasty, wiec jzu sie wali twoja teoria, ze starego nikt nie bedzie chcial

zgodze sie z tym, z ejelsi malzenstwo zostalo zawarte z milosci-maz mlodszy to mysle, ze nawet wtedy kiedy zona bedzie miala obwisle cycki czy celullit na udach to on dalej ja bedzie kochal...z reszta czy mezowie-rownoaltki swoich zon, nei zdradzaja ich ?przeciez tez u takiej zony rownolatki pojawiaja sie oznaki starzenia sie ciala...z reszta maz to nei ufoludek, ktorego plynacy czas nei dotyka

ja mam tylko ALE do takich malzenstw z roznica wieku , ktore sa zawierane w dosc dziwnych jak dla mnei okolicznosciach czyli sie nie znaja przed slubem tlyko net a do tego maz jest z daleka.

a moj mnie kocha i podobam sie mu nawet z dodatkowymi 3kg i nawet rozsetpami po porodzie ! bo nie z moim cialem sie ozenil ale z cala mna i nie chcialabym zeby w ten sposb komentowal moj wyglad. to nie miesny gdzie wybierac moze mieso z tluszczem badz nie

a co do cellulitu to nie przypadlosc tylko kobiet z nadwaga, maja je nawet szczuple kobiety
Awatar użytkownika
Karolina
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 12502
Rejestracja: 10 Sie 2004, 08:23
Miejscowość: Warszawa

Odp: Dojrzała kobieta i mlody arab - miłość czy pieniądze, a może cos jeszcze ?

Postprzez anobo » 27 Mar 2010, 08:56

Ni am co sie oburzac kupe facetow i to o zgrozo nie tych z marginesu spolecznego ma zone i mloda kochanke na boku albo rozwodzi sie z zona dla 20 lat mlodszej kochanki. Z czegos to musi wynikac (bo to nie jest moda z XXI wieku). Facet nie rowna sie baba ani pod wzgledem emocjonalnym ani umyslowym.
Poza tym my tu nie mowimy o chlopcach poznanych powiedzmy na imprezie pracowniczej czy ludzi z ktorymi jestesmy na codzien tylko znajomosciach netowo-kurortowych z panami o planach wyrwania sie nie rzadko za wszleka cene z ich srodowiska. To troche rzutuje na ocene takiego zwiazku dlatego tytul watku brzmi dojrzala kobieta i mlody arab  anie dojrzala kobieta i mlody facet)
Awatar użytkownika
anobo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1579
Rejestracja: 15 Lip 2006, 12:08

PoprzedniaNastępna

Wróć do Związki polsko-arabskie i chrześcijańsko-muzułmańskie



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] oraz 5 gości