Prostytucja legalna?

Dział eksperymentalny, w którym będziemy wywalać za łamanie prawa, ale w większym stopniu niż na forum akceptować wycieczki osobiste. Osoby wrażliwe proszone są o unikanie tego działu. Czytanie na własną odpowiedzialność.

Odp: Prostytucja legalna?

Postprzez Bene_Gesserit » 24 Mar 2009, 15:14

Legalizacja - tak, ale nie czerpanie przez państwo korzyści z tego procederu.
Żadna 7-letnia dziewczynka nie marzy o karierze prosytutki, to jest pewne.
Dokładne informacje można znaleźć w pracy pióra Pandera Oulsona "Św. Alia, łowczyni miliarda światów"
Awatar użytkownika
Bene_Gesserit
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 720
Rejestracja: 30 Cze 2006, 15:38

Odp: Prostytucja legalna?

Postprzez asmaani » 17 Mar 2009, 19:50

pozwole sobie wkleic:


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... tucji.html

Feministyczna pisarka Sheila Jeffreys nigdy nie bała się wywoływać kontrowersji. Dziś w swojej książce "The Industrial Vagina" zmaga się z tematem globalnego seksbiznesu.
Na początku lat 90. brytyjska feministka Sheila Jeffreys wyemigrowała do Australii, gdzie zrozumiała jak ogromne są rozmiary seksbiznesu w dzisiejszym świecie. Australia zalegalizowała prostytucję w 1984 r. Pewnego dnia, przeglądając gazetę, Jeffreys z przerażeniem stwierdziła, że kobiety oferują tam swoje usługi i zamieszczają zdjęcia. Wiele australijskich feministek zaczęło postrzegać prostytucję jako zwykłe zajęcie. Jeffreys była zbulwersowana tym "neoliberalizmem" - kompletnym brakiem reakcji na handel kobiecym ciałem.

To i inne przemyślenia skłoniły autorkę do napisania nowej książki "The Industrial Vagina: The Political Economy of the Global Sex Trade' (Wagina przemysłowa: polityczna ekonomia światowego seksbiznesu" - przyp. tłum.). Jeffreys jest profesorką nauk politycznych na Uniwersytecie Melbourne, od lat walczącą z przemocą wobec kobiet. Napisała m.in. "Anticlimax", książkę, która obnaża mit rewolucji seksualnej z lat 60. XX wieku oraz "Beauty and Misogyny", w której pokazuje brutalne oblicze przemysłu kosmetycznego. Pisarka wyjaśnia, że pomysł na "The Industrial Vagina" przyszedł, gdy dotarło do niej, że seksbiznes "wymyka się spod kontroli".

Striptiz przynosi więcej pieniędzy niż baseball

W swojej książce wyjaśnia jak seksbiznes przekształcił się z ukradkowych interesów, robionych na małą skalę w dochodowy i usankcjonowany prawnie biznes. W tekście pełno jest zadziwiających danych. Dla przykładu, kluby ze striptizem na świecie są warte przynajmniej 75 miliardów dolarów, z czego 15 miliardów to przychody generowane w samych Stanach Zjednoczonych. Striptiz przynosi więcej pieniędzy niż baseball. Biznes oparty na pornografii odnosi dziś tak wielkie sukcesy i do tego stopnia wrósł w naszą codzienność, że piszą o nim gazety finansowe, a niektóre spółki, jak najpopularniejsza niemiecka sieć seks shopów Beate Uhse, są notowane na giełdzie. - Prostytucja to dziś duży sektor rynku w gospodarkach narodowych - mówi Jeffreys w typowy dla siebie, bezpośredni sposób. - Seksbiznes w Holandii gdzie prostytucja jest legalna, przynosi 5% PKB.

Ma to miejsce w czasach, gdy władza kobiet teoretycznie wzrasta. Dlaczego prostytucja, striptiz i pornografia zyskują na popularności w czasie, gdy rola kobiet w społeczeństwie rośnie? Według Jeffreys dzieje się tak, bo wiele kobiet "potrafi dziś powiedzieć nie poniżającym praktykom seksualnym", a mężczyźni chodzą do prostytutek, aby nadal korzystać ze swoich tradycyjnych przywilejów.

Jeffreys odkryła także, kto zarabia na tym interesie. Korzystają oczywiście alfonsi, osoby zajmujące się handlem ludźmi i właściciele domów publicznych, ale nie tylko: hotelarze zarabiają na dostarczaniu prostytutek biznesmenom; taksówkarze dostają napiwki za podwożenie turystów do burdeli. - Kosztem kobiet zarabia się miliardy dolarów - mówi pisarka - a feministki, które się temu sprzeciwiają muszą się zmierzyć z wpływowymi grupami mężczyzn, a niekiedy z całymi rządami. Dlaczego lewica nie krytykuje tego kapitalistycznego biznesu? Możemy zmieszać z błotem branżę tytoniową i nuklearną, ale nie seksbiznes, w którym wykorzystywane są najbiedniejsze, pozbawione praw obywatelskich kobiety.

Prostytutki rzadko dostają wynagrodzenie za swoją pracę, twierdzi autorka, obalając popularny pogląd, że zawód ten jest bardzo opłacalny. Na dowód swoich teorii Jeffreys prezentuje badania z Australii i Kanady. Wynika z nich, że średnie roczne zarobki prostytutki to tylko 15 tysięcy funtów. - Powinniśmy przestać dyskutować, czy to szkodzi kobietom czy nie - mówi - i spojrzeć na to jak na wielki przemysł, gdzie zarobki nie trafiają do kobiet.

Heteroseksualizm jest zły dla kobiet

Autorka nigdy nie bała się mówić o trudnych sprawach, za co jedni ją kochają, a inni nienawidzą. W 1979 r. była współautorką broszury "Love Your Enemy" (Kochaj wroga swego - przyp. tłum.), w której poddaje się w wątpliwość twierdzenie, że heteroseksualne feministki są dostatecznie oddane idei feminizmu. Krytykowała także lesbijki za korzystanie z pornografii i twierdziła, że operacje zmiany płci są formą samookaleczenia. Chciałaby napisać historię ruchu kobiecego z "rewolucyjnej perspektywy feministycznej", a stałym tematem jej rozważań jest przekonanie, że mężczyźni utrzymują władzę nad kobietami poprzez akt seksualny i dlatego heteroseksualizm jest zły dla kobiet.

Te przekonania znalazły także swój wyraz na kartach "The Industrial Vagina", gdy Jeffreys opisuje małżeństwo jako rodzaj prostytucji, legalnej transakcji, która tradycyjnie gwarantuje mężczyźnie dostęp do ciała kobiety w zamian za utrzymanie. - Prostytucja i małżeństwo od zawsze były ze sobą powiązane - mówi Jeffreys. - Szokujące jest to, że dziś małżeństwo staje się coraz bardziej modne wśród młodych kobiet. Autorka pisze, że nawet w przypadku pracujących, dobrze zarabiających kobiet "prawo mężczyzny do korzystania z ciała kobiety nadal leży u podstaw związków heteroseksualnych".

Odkrywa ona także inne, bardziej rażące powiązania między małżeństwem a prostytucją, np. coraz większy problem tzw. "żon z katalogu". Zamawianie sobie żony z zagranicy to forma handlu ludźmi, twierdzi Jeffreys. Wiele kobiet, których oferty pojawiają się na stronach agencji matrymonialnych jest później sprzedawanych do domów publicznych przez mężów. Większość mężczyzn korzystających z takich serwisów jest białych i pochodzi w zamożnych krajów, a ich przyszłe żony wywodzą się z kultur, w których kobieta powinna być służalcza i uległa.
Winne są "Państwa - alfonsi"

Siła dzieła Jeffreys leży w tym, że zajmuje się ona wieloma aspektami seksbiznesu i rozumie występujące między nimi powiązania. Badaczka udowadnia na przykład, że serwisy oferujące "żony z katalogu" są powiązane z pornografią, a kluby go-go z handlem kobietami.

Jej zdaniem korzystanie przez żołnierzy z usług prostytutek, co ma miejsce od dawna, m.in. w bazach amerykańskich w Tajlandii, Południowej Korei i na Filipinach, w znacznej mierze przyczyniło się do globalizacji seks-przemysłu. Tam, gdzie "biznes kwitnie podczas okupacji wojskowych" - pisze Jeffreys - i w Holandii, gdzie burdele są legalne, mężczyźni przyjeżdżają tłumnie z wszelkich zakątków świata, aby uzyskać dostęp do prostytutek. Według feministki kraje, które zalegalizowały prostytucję to "państwa-alfonsi". - Jeśli państwo ułatwia dostęp do prostytucji kobiecej, to znaczy, że stara się podtrzymać męską dominację. Te kraje są w zmowie mającej na celu podtrzymanie nierówności płci.

W tej chwili Jeffreys przygotowuje się do wyjazdu do Europy, gdzie będzie wykładać na temat prostytucji jako szkodliwej praktyki kulturowej, dorównującej obrzezaniu kobiet. Na pytanie, czy spodziewa się głosów krytycznych, odpowiada ze śmiechem: - Oczywiście, feministki zamieniają się w rzeczników prasowych, gdy ktoś mówi prawdę o seksbiznesie. Kobiety będą cierpieć tak długo, jak długo będziemy wierzyć w kłamstwa.

"The Industrial Vagina: The Political Economy of the Global Sex Trade", Sheila Jeffreys, wydawnictwo Routledge


Źródło: The Guardian
islam is here to stay; so cry me a river and see if I care
Awatar użytkownika
asmaani
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 3812
Rejestracja: 13 Sty 2009, 18:49

Odp: Prostytucja legalna?

Postprzez RSAI » 17 Mar 2009, 19:38

I jeszcze coś dodam - słowa Teresy Oleszczuk z fundacji La Strada:

"Środowiska prostytutek zrzeszonych w różnego rodzaju organizacjach (...) także mają wątpliwości czy legalizacja prostytucji nie jest po prostu kolejną próbą kontroli tego środowiska i czy nie jest to główną intencją polityków proponujących legalizację - precyzyjnie nazywając problem prawny - zysków z prostytucji, ponieważ to właśnie czerpanie zysków z prostytucji jest czynem karalnym, a nie sama prostytucja"

I coś pod czym podpisuję się obiema rękami:
Na pewno powinno się szukać rozwiązań ekonomicznych tak, aby oferta pracy w sex-biznesie nie była jedyną powszechnie dostępną możliwością zarobkowania dla wielu kobiet.

Dużo to lepsze niż legitymizacja procederu.

całość tu: http://rozmowy.onet.pl/1,artykul.html?I ... 4&OS=51833
Awatar użytkownika
RSAI
Newbie
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 Sie 2008, 19:49

Odp: Prostytucja legalna?

Postprzez RSAI » 17 Mar 2009, 19:29

Praktycznie nigdy się nie odzywam na forum ale postanowiłam to zmienić i zaczynam od tego wątku.
Slavo - pewnie Twoje pytanie jest skierowane głownie do muzułmanów ale myślę, że ich opinia jest oczywista.

A ode mnie:
Są oczywiście plusy legalizacji prostytucji i jeden z nich, o którym pisze BBC to zmiana relacji prostytutek z policją. Rzeczywiście nie trudno się z nimi zgodzić, że nie jest lekko zawiadamiać policję/prosić ich o pomoc jeśli to co robimy nie jest zgodne z prawem - tu ok.

Natomiast generalnie dla mnie prostytucja jest zła a jej legalizacja jest po prostu moralnym konformizmem - usankcjonowanie istniejącego stanu rzeczy byłoby dla mnie akceptowalne o ile jednocześnie tym kobietom, dla których nie jest to spełnienie marzeń pomagałoby się w wyjściu z tego zawodu.
Oczywiście są przypadki jak Anna Reed, dla której była to niewątpliwa przyjemność  - "I had sex, money and men!, ale chyba (mam nadzieję) jest to mniejszość.

Odpowiedź na Twoje pytanie - legitymizacja procederu, którego ucywilizowanie nie jest wg mnie możliwe.
Awatar użytkownika
RSAI
Newbie
 
Posty: 14
Rejestracja: 25 Sie 2008, 19:49

Prostytucja legalna?

Postprzez slavo » 17 Mar 2009, 15:02

W 6 lat po zalegalizowaniu w Nowej Zelandii prostytucji, BBC prezentuje małe podsumowanie skutków tej kontrowersyjnej decyzji.
http://news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/7927461.stm

Jak wy odnosicie się do takich pomysłów? Czy gotowi jesteście je zaakceptować?
Czy uważacie, że ich skutkiem będzie ucywilizowanie tego procederu, czy tylko jego legitymizacja?
Co na to islam?  ;D
slavo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 3016
Rejestracja: 25 Mar 2007, 13:21

Poprzednia

Wróć do Bez cenzury



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości